RSS
czwartek, 09 kwietnia 2015
Po latach....
Minęło  tyle  lat...posłuchajcie  Zosia  chodzi  już  do  drugiej  klasy   . Umie  już  pisać  i  czytać,  to  znaczy doskonali  się  w  tej  trudnej  sztuce  ,a  ja  cóż...lekko  posiwiałam. Ale  to  nic .
  A  więc  było  tak  ,w  szkole ,w  klasie  Pani  Magdy ,czyli  wychowawczyni  Zosi  dzieci  przerabiały  lekturę,najwspanialszą   jaka  może  być  ,czyli  Dzieci z  Bullerbyn.Dzieci  przeczytały  książkę,  pani  Magda  zaczyna  prowadzić  lekcje, a  tu  puk,puk  do   drzwi.
---proszę!
Drzwi  się  otwierają ,a  tam  Lisa  ze  swoim  Barankiem  Pontusem, Lasse, Bosse  i  Ole  ze  swoim  psem  Svipem,no  i  oczywiście  Britta  i  Anna,właśnie  wróciły z  zakupów  ze  sklepu  wujka  Emila. ---Dzień  dobry,przyszliśmy  do  was z  wizytą,my,dzieci z  Bullerbyn,a  wujek  Emil  dał  nam   ,żeby  was  poczęstować  kilo  ślazowych  cukierków...
No  to  dzieciom z klasy  Zosi (klasa druga,nazywają  się  Pomarańczki),nie  trzeba  było   dwa  razy  powtarzać.
 
16:54, amira102
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 czerwca 2010
Wyznania wstrząśniętej Wioletty
Niedługo  nastąpią. Czekajcie cierpliwie
18:32, amira102
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 stycznia 2010
Nowy Rok dwadzieścia dziesięć!!!

Wszystkiego najlepszego Kochani na Nowy 2010 rok.Niech rok dwadzieścia dziesięć przyniesie wam pomyślne wiatry,optymizm spełnienie marzeń.Jednym słowem gwiazdek z nieba.Wasza Amira
19:24, amira102
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Jasełka

Uwaga Uwaga!!! Zosia będzie występowała w jasełkach. Ach prawda!Wy przecież  nic nie wiecie. Zosia chodzi  do przedszkola,już prawie miesiąc. Co prawda  chorowała  w tym czasie  prawie połowę,no ale  właśnie przyszedł mróz i nareszcie będzie zdrowo,a Zosia już się chyba  uodporniła  na pierwsze  przedszkolne choroby. Dumna jestem!
A  taki oto wierszyk Pani w przedszkolu dała Grubemu,kiedy odbierał dzisiaj Zosię.

   "Mamy skrzydełka z białych piór
    I fartuszki w złoty wzór,
    Białe wstążki i rajstopki...
    Przybyliśmy tu do szopki.


I jako Aniołek będzie mówić ten wierszyk podczas  Jasełek przedszkolakowskich  w połowie stycznia. Ale Gruby już się uczy ,bo przecież  może zgubić kartkę.

Uczcie się Jasełek moi kochani.Wasza Amira.
18:21, amira102
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 lipca 2009
Za tydzień....
Już za tydzień moje panie przyjadą do Żurawicy. Nic wam więcej nie napiszę,bo czekam  na Hankę i Zosię.A Justynka tymczasem pojechała sobie nad morze.Czekajcie  na kolejne wpisy, Wasza Amira.Wakacje,wakacje,wakacje.....
11:35, amira102
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 maja 2009
Zosia i rowerek
Dziadziuś okazał się dziadziusiem na poziomie.Kupił Zosi piękny rowerek. Rowerek jest trójkołowy pomarańczowy,żółty,niebieski i aluminowy.Zosia  powoli się  z nim oswaja,wsiada na niego i naciska na pedały.Ale na razie bez pomocy rodziców ruch jest Żaden. Ano zobaczymy.A za kilka dni maja iśc do Zoo. rodzice stwierdzili,że jest już na tyle duża,że może zobaczyć  tygrysy. Ano zobaczymy. pozdrawiam Was serdecznie kochani. Wasza Amira.   
22:40, amira102
Link Komentarze (1) »
wtorek, 28 października 2008
Zosia w Żurawicy
Zosia była w Żurawicy przez trzy tygodnie.Ależ ona urosła! no ale to nic,przede wszystkim gaduła się robi nieprawdopodobna.Mówi na przykład -"Amiiilla!".Muszę wam o tym wszystkim napisać i wogóle jestem pod takim wrażeniem,że aż moje posokowe myśli drżą i pełne są wesołej,radosnej refleksji.Tymczasem jednak padam ze zmęczenia.Dni są tak piękne ,że biegam i biegam,żeby się wybiegać przed zimą.Dobranoc.Odezwę się wkrótce.
19:19, amira102
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 sierpnia 2008
Zosia i ja
No wiec jest tak moi drodzy,ze dawno mnie nie było no,ale już jestem no i chyba trochę znowu z wami pobędę.Na dziś tylko kilka zdań,bo zaraz zamykam oczka.Ale powiem wam,ze czas szybko leci i Zosia rośnie no i formalnie można się z nią zakumplować.Zosia z Hanką były w Żurawicy na coś jakby wakacjach.No i to już jest dziewczynka,że hej.Biega po polu,można się z nią obwąchać,jest ciekawa wszystkiego,usmiecha się promiennym,cudownym,promyczkowym usmiechem,że aż serce rośnie.No i dodaje wszystkim energi,optymizmu i radości.Wkrótce napiszę więcej,a dziś idę już spać.Dobranocka.Wasza Amira.
20:23, amira102
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 czerwca 2008
I juz lato!
No i własnie! Dzisiaj pierwszy dzień lata! Tu Amira,wracam do was kochani,tylko teraz żeby pisać muszę mieć w pobliżu miskę z wodą.Pierońskie upały!Kochani odczuwam taki głód pisania i podzielenia się z wami tysiącem wrażeń,że nie macie pojęcia!Będę zatem pisać,a Gruby chwilowo odejdzie w cień! A ja wracam na moją,w pełni zasłużoną pozycję Czcigodnego Autora! A tak wogóle to już dwa lata minęło!Całuję mokrym noskiem!Odezwę się wkrótce.Wasza Amira.
18:21, amira102
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 kwietnia 2008
Na wiosnę

---Ale...coś mi się wydajesz markotny.Ej,Kaziu ,Kaziu!I czego ty się gryziesz?

---Bo widzi wujek...Szkoda mówić...Klaskałem.Okrzyki wydawałem.

---Jakże to "klaskałem"?

---Właśnie klaskałem.

---Wszyscy klaskali.

---Co mnie wszyscy obchodzą.Myślę o sobie.Klaskałem.

---Dzieciuch z ciebie Piotrusiu!Picasso też klaskał.

---Wujku,wujku...

---No,co powiesz ,Kaziu?

---Ja wiem,że wielu klaskało,ale oni już zapomnieli.Teraz zajmują się markami samochodów albo bawią się na balach maskowych,a ja ciągle jeszcze składam ręce i tamto klaskanie klaszcze we mnie.We mnie jest czasem takie ogromne klaskanie.Jestem pusty jak bazylika w nocy.Klaskanie,wujku,klaskanie...

---A wogóle to zdechlaki z was,słabeusze.Łysy i dzieli włos na czworo.A co ja mam powiedzieć?Co tam to wasze klaskanie.Pamiętam,w czasie zaburzeń wrzuciliśmy do pomidorowej zupy naszego dowódcę.Czekaj ,jak on się nazywał?...

---Do zupy?

---Akurat w kotle gotowała się zupa pomidorowa...Czas był niespokojny,różne zamieszki,bunty,jednym słowem gotowało się...Przyszedł sprawdzić do kuchni.zupa się gotowała dla całej kompanii,my go tam wrzucili i kocioł przykryli pokrywą.I ugotował się razem z wąsami.Ostrogi się ugotowały i ordery.Jeszcze teraz nie mogę się wstrzymać od smiechu,jak sobie  to wspomnę.Sumienie masz delikatne.Ja ciebie rozgrzeszam!

 (...)

--- I co Kaziu,wrócisz już?Czekamy na ciebie wszyscy.I mama,i siostry.

---Nie mogę wujku.

---Nie chcesz jeszcze wracać ze świata do domu?Jeszcze się nie najadłeś,nie nałykałeś?

Oczywiście Różewicz.

20:03, amira102
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10